Tammy poczuła, jak druga strona łóżka się ugina. Ocknęła się i zesztywniała, jakby poraził ją piorun.
Kto to?
Robert?
Ktoś, po wślizgnięciu się do łóżka, objął Tammy od tyłu.
Tammy wyczuła, że ta osoba jest równie szczupła jak ona. Ręce, które ją obejmowały, były jasne i smukłe.
Jak to mógłby być Robert?
Serce Tammy opadło, a jej oczy zaszkliły się.
Tammy uspokoiła się i odwróciła, by spojrzeć na






