Zrozumiałe było, że inni nie widzieli w tym nic złego.
Henryk i Robert byli tego samego wzrostu.
Byli rodziną i wyglądali podobnie.
Henryk dobrze znał Roberta. Nawet gdyby nie byli podobni, mógłby być dobrym oszustem.
Poza tym Henryk wcześniej przebywał w zamku. Znał otoczenie.
Ponadto Tammy ufała Robertowi i kochała go. Nie podejrzewałaby Roberta.
Mając twarz Roberta, Henrykowi łatwo było zabrać






