Po lunchu Stella i Mandy poszły do pokoju wypoczynkowego.
W pokoju znajdowały się prycze, na których lekarze mogli odpocząć.
Stella i Mandy ucięły sobie tam drzemkę i po godzinie 14:00 wróciły do gabinetu.
Po południu nie wydarzyło się nic szczególnego.
Gdy zbliżała się godzina 17:30, pielęgniarka podeszła do Stelli z bukietem czerwonych róż i wręczyła jej go.
"Pani doktor Elsing, oto pani kwiaty.






