Stella niechętnie opuszczała lawendowe morze kwiatów po zaledwie pół godzinie. Ale nadszedł czas, by wracać do domu.
Stanley obiecał, że zabierze ją tu, gdy będą mieli wolny czas.
Szli wzdłuż ogrodzenia w kierunku hotelu. Ale po kilku minutach zostali zatrzymani.
Tuzin gangsterów w średnim wieku stanął im na drodze.
Stanley zdał sobie sprawę, że nie mają dobrych zamiarów i objął Stellę, by ją chro






