"Wy głupki, zawsze wybierzecie najtrudniejszą drogę. Idźcie za głosem serca, a szybko tego pożałujecie!" Pomyślała Joe w gniewie.
Ale to ona mogła tego wkrótce pożałować.
Joe wyjęła telefon i zagroziła im: "Lepiej się nie ruszajcie. Zaraz zadzwonię do taty, żeby was wyrzucił z miasta."
Była tak wściekła, że zaczęła wypluwać z siebie obelgi.
Stanley nie chciał zostawać i rzucił jej tylko: "Nie jest






