Stella miała poważny powód, by twierdzić, że zrobienie Melanie zastrzyku nie jest łatwe.
Stanley nie miał o tym pojęcia, ponieważ nigdy wcześniej mu o tym nie mówiła. Ale chciała go o tym uprzedzić.
Melanie nienawidziła zastrzyków, ponieważ bała się bólu.
Kiedy Melanie się urodziła i otrzymała pierwsze szczepienie, wrzeszczała, zanim igła dotknęła jej skóry.
Płakała tak głośno, że Stella nie mogła






