Następnego dnia.
Stella poprosiła o dzień wolny, żeby zabrać Melanię do szpitala.
Stanley nie musiał robić tego samego, bo był dyrektorem generalnym, więc po prostu powiedział asystentce, że wychodzi.
Była wpół do ósmej. Wszyscy siedzieli przy stole, poza Melanią.
Zazwyczaj Melanie jadła śniadanie o siódmej dwadzieścia.
Ale dzisiaj się nie pojawiła, nawet Vincent, który zawsze wstawał późno, już z






