Był jakiś powód.
Balon leciał dalej. Zanim Kenneth zdążył odpowiedzieć, Melanie dostrzegła coś dziwnego w morzu kwiatów.
– Ken, spójrz. Tam są jakieś słowa!
Słowa były niewyraźne ze względu na odległość.
Kenneth powiedział do Melanie: – To na pewno słowa? Musisz się im później dobrze przyjrzeć.
Melanie odparła dumnie: – Oczywiście! Przyjrzę się im dobrze. Jestem pewna, że to słowa.
Melanie była pe






