Bankiet weselny rozpoczął się o siódmej.
Melanie, trzymając Kennetha za rękę, powoli szła w kierunku środka sceny długą, gwiaździstą aleją w blasku błogosławieństw gości.
Wymienili się obrączkami i odczytali przysięgę miłości, wśród wiwatów wszystkich obecnych.
Następnie rozpoczęła się uczta.
Było już prawie jedenasta, kiedy wrócili do domu po bankiecie.
Melanie była zbyt zmęczona i położyła się n






