Melanie i Brenda były na sali porodowej. Choć czuły ogromny ból, wspierały się nawzajem.
Ginekolog Brendy powiedziała: "Pani Boyer, widać główkę dziecka. Proszę przeć mocno. Dziecko wychodzi."
Brenda wzięła głęboki oddech i chwyciła się bocznych poręczy. Użyła całej swojej siły.
Sekundę później usłyszała głośny płacz. Urodziło się dziecko Melanie i Kennetha.
"To takie wspaniałe uczucie..."
To było






