Ulegając namowom innych, a także po raz pierwszy otrzymując coś od Donalda, Kenneth nie potrafił odmówić.
Kenneth przykucnął, podniósł Donalda jedną ręką i wziął sok.
Kiedy miał już się napić, poczuł dziwny zapach. Spojrzał na Donalda i zobaczył, że ten się uśmiecha.
Kenneth naturalnie zdał sobie sprawę, że Donald coś dodał do soku.
No tak, miał rację co do Donalda. Jak mógł Donald zaoferować mu p






