Słysząc całą historię, Melania była wstrząśnięta. Wiedział, że źle postąpił, więc chciał się ukryć w jej ramionach.
Melania wyjęła go ze swoich ramion. Nie krzyczała na niego ani go nie karciła, ponieważ wiedziała, że najlepszym sposobem na wychowanie dziecka nie jest karanie, ale cierpliwe uczenie i pozwolenie mu na powolne zrozumienie prawdy.
"Donaldzie, dzisiaj cię skrytykuję. Czy wiesz, że źle






