Długo nie reagowali. Można by pomyśleć, że kazałam im skakać do kotła z wrzącym olejem, patrząc na to, jak się na mnie wpatrują, nie wiedząc, że poprosiłam ich tylko o to, żeby mnie naznaczyli.
– Dlaczego nagle tego chcesz? – Fred odgarnął mi z twarzy pojedyncze kosmyki włosów.
– Ponieważ chcę, żebyśmy byli jednością. – Wzięłam jego dłoń w swoją i pocałowałam ją wierzch, uśmiechając się. – Chcę, ż






