– To nie w porządku. – Podniosłam się, marszcząc brwi. – Dzieci są niewinne. Nie możecie karać ich za grzechy ojców.
– Naprawdę? Czy oni o tym myśleli, kiedy robili to samo nam? – Głos Blue był ostry. – Wiesz, że prawie umarliśmy przez truciznę?
– Truciznę?
– Nasz stryj chciał nas powoli zabić. Na szczęście odkryliśmy to wcześnie. Zabił tylko naszą wampirzą stronę, a nie wilkołaczą.
– Ale…
– Nadal






