Zasnęłam, czując ich palce we włosach, które przeczesywali, mówiąc, jak wspaniała jestem. To był kojący czas i odpłynęłam w sen przy spokojnym szumie ich ust, by obudzić się samotna w łóżku. Usiadłam, zaskoczona, rozglądając się po pustym pokoju. Strona łóżka, na której ostatniej nocy leżeli, była zimna, co oznaczało, że wyszli dawno temu.
Zdezorientowana wstałam z łóżka i poszłam do łazienki, żeb






