Oderwałam się od pocałunku i zmrużyłam na niego oczy. – Co masz na myśli? Kiedy rozmawiałeś o tym z Da Ankorą? – Zacisnęłam usta i skrzyżowałam ręce.
– Nie musisz się tym martwić. – Blue pocałował mnie w usta. – Znajdziemy sposób, żeby to obejść. Martwił się tylko o dziecko. Nie ma się czym przejmować.
– Nie ma się czym przejmować, kiedy… –
– Ciii. – Pocałował mnie, połykając moje narzekania i uni






