Oblizując resztki mojego kremu, wstał z łóżka, jego usta lśniły od mojego cipkowego kremu. Utrzymując moje spojrzenie, oblizał wargi, uśmiechając się złośliwie, gdy wydałam jęk. Pomimo orgazmu, nadal byłam podniecona. Miesiące, które spędziłam bez ich dotyku, w końcu dawały o sobie znać.
– Może użyjemy tego? – zapytał Blue, podnosząc miskę z lodem. Zupełnie o niej zapomniałam. Gdyby o tym nie wspo






