— Słucham? — Zatrzymuje się przede mną, przesuwając językiem po zębach, lustrując mnie wzrokiem. Na pewno ściema z tamponem.
Wzdycham, strzepując włosy. — Mówiłem do siebie, że tak się zawsze dzieje, kiedy moja dziewczyna idzie do toalety.
— No cóż, może nie powinna zostawiać tak przystojnego mężczyzny samego. — Podchodzi bliżej, wyciągając rękę do mojego krawata, ale odsuwam ją jakimś pseudo-cios






