Jem patrzy na mnie swoimi błyszczącymi, niebieskimi oczkami, wyciągając maleńkie rączki. "Ka-Ka."
Kristin zakrywa usta dłonią. "Och. Powiedział twoje imię."
"Wcale nie," burczy Jeremy, wyciągając ręce po Jema.
Jem marszczy brwi i chrząka, wyrywając się z zasięgu ojca, wyciągając łapki w moją stronę. "Ka-Ka!"
Mógłbym spróbować zetrzeć ten głupi uśmieszek z mojej twarzy, gdybym tylko mógł, ale wyglą






