Olivia wyskakuje z krzesła, zanim zdążę się odsunąć od stołu, wpadając na Hanka z taką siłą, że przez chwilę obawiam się, że oboje runą na ziemię. Ale stabilizuję ich, dołączam do nich i delektuję się każdą sekundą tego grupowego uścisku.
Gdy talerze po kolacji są sprzątane, a rozmowy osiągają szczyt, nachylam się do ucha mojej żony. "Już prawie czas na nasze przemówienie. Chcesz się stąd ulotnić






