Ma na sobie różowy czepek urodzinowy, a na ramionach trzyma mnie, świeżo upieczoną sześciolatkę, ściskającą mięciutkiego, bladoróżowego króliczka, którym mnie zaskoczył.
Drzwi do mojej sypialni skrzypią i Mama wsuwa głowę do środka, uśmiechając się, widząc, że jeszcze nie śpię. Wchodzi nieśmiało, ale zatrzymuje się na skraju łóżka i widzę, jak przez jej oczy przemykają lata bezgranicznej miłości i






