Louboutiny? Chyba sobie żartujesz.
Ściąga czerwoną skórzaną rękawiczkę i wyciąga dłoń, ukazując nieskazitelnie wypielęgnowane, lśniące paznokcie. – Emily.
Wsuwam swoją dłoń w jej, starając się ukryć trzydniowy manicure DIY. – Jennie. – Jesteś znajomą Garretta.
Nie. – A ty jego dupodajką.
Puszcza do mnie oko. – Tylko w dni, których nazwa kończy się na literę „ń”.
Windą zatrzymuje się, a Emily delik






