Jego oczy błyszczą, gdy kroję tę lepką masę i podsuwam jedną ręką talerz, a drugą widelec. "Jesteś moją ulubienicą." Wskazuje za nas. "Carter zrobił ci cappuccino, zanim wyszedł."
Odnajduję ciepły kubek i owijam wokół niego dłonie, łapczywie wdychając aromat. Uśmiecham się na widok cynamonowego serca oprószonego na piance. Carter lubi duże, głośne gesty, ale czasami to te małe, ciche ogrzewają mni






