"Tak," kłamie, i to wcale nieprzekonująco. "Nic a nic."
"Hej, widziałeś gdzieś może mój kolczyk w sutku?" Odwracam się gwałtownie w stronę Garretta. Ma już na sobie szlafrok, chociaż cienki jedwab w żaden sposób nie ukrywa, że wciąż ma wzwód, i to gigantyczny. "Nie mogę go znaleźć."
"Kolczyk w sutku? Nie zauważyłem żadnego przekłu—” Jego twarz blednie. "O kurde."
Mrużę oczy. "No właśnie, o kurde,






