Sobotnie mecze w porze lunchu to moje ulubione. Mam dodatkowy trening z samego rana, hokej kończy się przed kolacją i rzadko mamy wolną sobotnią noc.
Emmett uparcie nazywa dzisiejsze dwudzieste szóste urodziny Cary „spokojnymi”, ale nie jestem pewien, czy to słowo pasuje do jakiegokolwiek zdania z Carą. Wątpię, żeby dziewczyny tańczyły na jej blatach kuchennych, jak w zeszłym roku w barze, więc ch






