Carter wychyla się spomiędzy wszystkich, ciężko wydychając powietrze. "O, dzięki Bogu. Bałem się, że się wykręciłeś. Jennie by cię kopnęła prosto w jaja."
Myślę, że i tak może to zrobić, ale zamiast to powiedzieć, śmieję się. To brzmi o wiele bardziej piskliwie i panicznie, niż bym chciał.
Adam odchrząkuje, wzrok utkwiony w pustej scenie. "Wszystko w porządku?"
"Z moim ojcem? Tak. Znowu zacznie ch






