Jej palce suną w górę moich przedramion, zaciskając się na bicepsach. "Taki silny."
Moje usta muszczą jej wargi. "Chcesz, żebym cię związał?"
"Chcę, żebyś mnie rozebrał, pozbawił władzy i pieprzył tak mocno, aż nie będę mogła chodzić, a kształt twojego chuja odciśnie się we mnie."
Wpatruję się w nią, nie mrugając, przez solidne dwadzieścia sekund, zanim w końcu mamroczę: "Jezu Chryste."
Uśmiecha s






