Jego spojrzenie błaga, żebym się zastanowiła, więc mówię dalej, zanim zdąży zaprotestować.
"Możesz mi wcisnąć ten balsam do ust z kolorem, ale co do butów – albo tenisówki, albo boso." Wskazuję na Archiego. Oprócz lat spędzonych jako koledzy z klasy i współpracownicy, od trzech lat jesteśmy współlokatorami. Nasza rutyna jest jak druga natura, ale mam w sobie niezłą żyłkę kontroli, jeśli chodzi o p






