– Aha – mruknęłam, obserwując, jak chwyta śmieci i zrywa się na równe nogi, pędząc do kosza.
A propos tyłka, to pełny kształt jej pośladków w tych dżinsowych szortach jest nie z tego świata.
– Gapisz się na mój bąbelkowy tyłek? – klepie go dwoma rękami i mam cholerną ochotę to zrobić. Siadając z powrotem obok mnie, ukrywa swój nieśmiały uśmiech w babeczce. – Nie jest taki jak twój.
– Nie musisz mi






