Zaciskam szczęki, ignorując gwałtowne trzaśnięcie, które wydaje. Moje oczy drgają, desperacko pragnąc opuścić się w dół, jeszcze raz, ale tego nie zrobię.
Dobra, robię to. Kurwa. Cholera. Mój wzrok zeskakuje w dół, a potem natychmiast wraca do góry. Oczy Adama podążają za nim, a jego usta wyginają się, gdy roztopione ciepło napływa do końcówek moich uszu.
Przemykam obok niego, kierując się w stron






