ROZDZIAŁ, W KTÓRYM NOSILI SZTUCZNE WĄSY
ROSIE
WCZESNE PORANKI w poniedziałki w Wildheart są niemal nie do pobicia. Początek jest powolny, cichy szum muzyki dobiega z radia na recepcji, delikatne mruczenie kotów wylegujących się w swoich kapsułach, czekających na swoje wieczne domy, leniwie wyciągających się w słońcu, z brzuszkami na wierzchu i błagających o drapanie.
Jest pewien spokój w byciu jed






