"— Za co?"
"— Za kochanie mnie."
"— Adam." Przesuwa kciukiem pod moim okiem, nakłaniając moje ciężkie spojrzenie, by wróciło do jej. "Kochanie ciebie przyszło tak naturalnie, jakby te wszystkie lata czekało tylko na ciebie, a kiedy wszedłeś w moje życie, wszystko, czego pragnęłam, to wręczyć ci moje serce i powiedzieć, żebyś je wziął. Więc pocałuj mnie, proszę, bo jestem gotowa oddać ci wszystko."






