Obdarza mnie wybuchowym uśmiechem, po czym przyciąga moją twarz do swojej. "A ty jesteś moja."
Splątuję nasze palce i unoszę nasze złączone dłonie nad jej głowę. Jennie wiruje, a potem znowu wpada mi w ramiona. Łapię ją, przyciskając do piersi, chichocząc na ten niezgrabny sposób, w jaki się chwiejemy przez chwilę, zanim odzyskamy równowagę. Ten serdeczny dźwięk więźnie mi w gardle, gdy widzę, jak






