– Co ty do cholery tutaj robisz? – wrzeszczy na mnie.
Moje ramiona unoszą się, wymachując dziko w powietrzu. Może jeśli sprawię, że będę wyglądał na większego, będzie mniej przerażająca. – Twoje drzwi były otwarte! J-j-ja… Usłyszałem moje imię!
– Zostawiam otwarte drzwi i cały czas wymawiam twoje imię!
– Po co zostawiałabyś otwarte drzwi, skoro masz wyciągnięte wszystkie swoje zabawki do pieprzeni






