Chichocze i salutuje mnie, a potem wyciąga opisaną skrzynkę, z której pochodziły te wspaniałe zabawki wiele miesięcy temu, w dniu, w którym poznałam Indianę Bonesa. "Pomyślałam, że znajdą nowy dom u ciebie."
"U mnie? Wprowadzasz się?"
"Nie." Śmieje się. "To byłoby szalone. Prawda?"
"Bardzo szalone," zgadzam się.
"Oficjalnie spotykamy się dopiero od, powiedzmy, czterech tygodni."
"Kochałem cię o wi






