Nie odpuszcza tego całego incydentu z "groolem", ale to ona wyjdzie na tym jak Zabłocki na mydle. Najbardziej lubię te żarty, którymi dzielimy się razem.
Ja: Dobra. Tęsknię za tobą i chcę ci obciągnąć. Proszę, przyjdź.
Sunshine: I?
Ja: I chciałbym cię przytulić, bo minęło 5 dni. Proszę, przyjdź.
Ja: I połaskoczę cię po plecach. Proszę, przyjdź.
Ja: I cię nakarmię. Proszę, przyjdź.
Ja: Proszę. Pros






