Że potrzebuję, żeby wróciła do domu.
Serce mi pęka na widok tego, co widzę: Olivia, owinięta ręcznikiem, z mokrymi włosami rozrzuconymi na ramionach, siedzi na podłodze w łazience z twarzą w dłoniach i płacze.
Opadam na kolana przed nią, moje palce zaciskają się na jej przedramionach, a ona gwałtownie podnosi głowę z zduszonym westchnieniem. Zrywa się na równe nogi, przyciskając ręcznik do piersi,






