"Co?"
"Powiedziałam, że zgadzam się."
Siada gwałtownie, omal nie uderzając mnie w twarz, jakby się szarpał. "Ale myślałem, że masz na myśli… Myślałem, że po prostu, no wiesz… potwierdzasz moją obietnicę." Patrzy na moją minę i nagle kuli się na materacu, jak zwierzę gotowe do skoku. "Naprawdę tego chcesz?"
"Naprawdę tego chcę."
Wydaje dźwięk w gardle. Zaczyna wysoko i entuzjastycznie, ale kończy s






