PANIE I PANOWIE, TO JEST ORGAZM NR 5
JENNIE
OCZY GARRETTA, SZEROKIE I PEŁNE STRACHU, WPATRUJĄ SIĘ W MOJE. Zaciskam dłoń na jego koszuli, zbyt przerażona, by się ruszyć. Może jeśli będziemy stali nieruchomo, wtopimy się w ściany.
W końcu zerkam przez jego ramię.
Emily stoi w drzwiach windy, ze skrzyżowanymi ramionami, wyglądając na bardzo zadowoloną z siebie.
– Kurwa – szepczę, słowo wychodzi niewy






