"Cholera jasna." Jęczy. "Myślałem, że mam więcej czasu."
Chichoczę cicho. "Nie idę." "Co? Dlaczego nie? Nie jestem uroczy?"
"Był bardzo uroczy. Tylko..." Obserwuję, jak mój palec kreśli przypadkowy wzór na prześcieradle. "On mnie nie chciał. On chciał Cartera."
I czegoś jeszcze, być może. W mojej głowie pojawiają się te słowa, te, które wypowiedział po wspomnieniu o Carterze. Moi przyjaciele są wi






