ASHLEY.
– Denerwujesz się? – pytam z uśmiechem, patrząc na Lillian w lustrze. Przełyka z trudem ślinę, chwyta moją dłoń i mocno ściska, kiwając głową.
– Nie musisz. Wyglądasz olśniewająco – zapewniam, a ona uśmiecha się, zanim unosi dłoń do brzucha. Jej ciążowy brzuszek jest teraz wyraźnie widoczny i idealnie pasuje do panny młodej.
– A jeśli będą plotkować o ciąży, Ashley? A jeśli nas za to po






