ASHLEY.
Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, gdy wpatruję się w naszą ostatnią wymianę wiadomości z Sinclairem.
JA: Nie jestem pewna, czy dam radę dotrzeć. Wykłady ostatnio mnie wykańczają. Bardzo mi przykro, kochanie, wiesz, jak bardzo chciałabym tam być.
SINCLAIR: Rozumiem, Mała Greene. Twoje życzenie było najważniejsze, więc wszystko gra.
Na końcu jego wiadomości widnieje uśmiechnięta buźka. Ch






