Robert, obojętnym tonem, nie patrząc na Walkera, powiedział: "Przyszedłem, żeby ci powiedzieć, że Charlotte jest moją żoną. Słyszałem, że zawsze miałeś z nią problemy. Dziś przyszedłem ci powiedzieć, że to niepotrzebne. Wszystkie ósemka dzieci są moje, więc nie będę ci przeszkadzał w przyszłości."
Po tych słowach Robert odwrócił się i zszedł na dół.
Trudno mu było tym razem przyjść.
Poza tym, widz






