Charlotte: "..."
"Panie Stewart..."
Zanim Charlotte skończyła mówić, Robert już do niej podszedł i natychmiast mocno ją objął.
Jakby wyczerpał całą swoją siłę i chciał wchłonąć Charlotte w siebie.
Twarz Charlotte zrobiła się sina, gdy ją mocno ścisnął i prawie się udusiła.
Yolanda spojrzała na nich i uśmiechnęła się z radością.
Ach!
Jej córka i zięć są tacy czuli!
Przytulają się publicznie!
...
Ni






