Charlotte: "!!!"
Henry powtórzył: "Ale to nieważne, skoro dałem ci olejek na porost włosów."
Charlotte: "..."
Powoli zacisnęła zęby.
Oczywiście nie pozwoliła Henry'emu tego zobaczyć.
"Prezesie, o co chodzi?" Charlotte próbowała rozmawiać z Henrym cierpliwie.
Mało prawdopodobne, żeby Henry dzwonił przez wideo tak późno w nocy tylko po to, żeby porozmawiać o jej włosach!
"O nic." Powiedział Henry. "






