Zane był zaskoczony pytaniem Charlotte.
Nie odpowiedział od razu, tylko w milczeniu wpatrywał się w Charlotte.
Jego oczy były głębokie jak nocne niebo, spokojne, a zarazem urzekające.
Patrząc w jego oczy, Charlotte nie mogła wydusić z siebie ani słowa.
Emily, z drugiej strony, nie mogła dłużej wytrzymać.
Ponagliła go, mówiąc: "Panna Johnson właśnie zapytała, czy ją pan lubi, panie Yarbrough. Niech






