Wszyscy stali przy wejściu do Słodkiego Domu Mięska i czekali na powrót Charlotte.
Tęsknili za jej gromkim śmiechem. "Patrzcie, moje słodziaki. Zobaczcie, co wam przyniosłam do domu."
Podczas gdy dzieci gorliwie czekały na Charlotte, Henry nie różnił się od nich.
Przez wszystkie te dni, kiedy na nią czekał, wpatrywał się w jej zdjęcia.
Stopniowo zdał sobie sprawę, że nie musi tego robić, ponieważ






