Zayn dawał jej prezenty na każde urodziny od dnia, w którym się urodziła.
Serce Charlotte zadrżało.
Podniosła jedno z pudełek z prezentami i otworzyła je.
Nagle, otwierając pudełko, zauważyła w środku blask.
To był świetlisty naszyjnik z pereł.
Perła była prawie wielkości przepiórczego jaja. Jaśniała w ciemności.
Tłum wstrzymał oddech z zaskoczenia.
– Czy to nie jest ten świetlisty naszyjnik z per






