Zdziwiła się, rozglądając dokładniej po otoczeniu. W tym momencie Emily podeszła z promiennym uśmiechem na twarzy.
– O, w końcu się obudziłaś, panno Johnson. Makijażystka zaraz przyjdzie. Musisz się przygotować na ten wielki dzień – powiedziała.
Charlotte była zdezorientowana. – O czym ty mówisz, Emily?
Emily odparła: – Mówię o twoim ślubie z panem Yarbrough! Jestem pewna, że on też już jest gotow






