Zane nie odpowiedział. Wciąż wyglądał łagodnie i ciepło, pomimo złości Charlotte.
Powiedział łagodnym tonem: – Charlotte, nie mówmy takich rzeczy w naszym wielkim dniu.
Wkrótce pojawił się samochód ślubny. Ponieważ Charlotte w ogóle nie mogła się poruszyć, Zane wziął ją w ramiona i wsiedli do samochodu.
Samochód ślubny, a za nim orszak weselny, ruszył ulicami Imperial City.
Yolanda wspomniała Char






